A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
BAG-IN-BOX
Wino w kartonie (zwane też BIB od <em>Bag in Box;</em> w pudełku znajduje się plastikowy worek z winem) jest tańsze i automatycznie klasyfikowane do win gorszej kategorii.
BALLING
<font class="mediumtxt"><br /></font>
BARWNIK
Związek chemiczny nadający lub zmieniający barwę danej substancji.
BEAJOLAIS
<p>Młode, lekkie, cierpkie i &quot;nerwowe&quot; czerwone wino pochodzące z rejonu Beaujolais na p&oacute;łnoc od Lyon we Francji. Posiada ono barwę fiołkową a w jego delikatnym bukiecie dominują aromaty kojarzące się z trawą i kwiatami polnymi. </p>
BECZKA
<p>Beczka-naczynie z dębowego drewna używane do przechowywania win w trakcie dojrzewania. Beczka Bordoska- Nacznie o pojemnosci 220 lub 225l, uzywane gł&oacute;wnie w BORDEAUX do przechowywania wina w trakcie dojrzewania. BOCOY-Duża beczka z debowego drewna o pojemnosci ok.600l. BOTA- Beczka z dębowego drewna o pojemności 500-600l. Używana w jerez do przechowywania wina dojrzewajacego.(TAJEMNICE WIN CARLOS FALC&Oacute;). Posiadm beczke około 50 po 2 latach stwierdzam ze super winko wychodzi !! zapraszam na e meila moge pom..jak potzreba co i jak zrobic by było super winko.</p><p>&nbsp;</p>
BENTONIT
[klarowin]jest to glinka kopalna zawierająca uwodnione krzemiany glinu.Dzięki ujemnemu ładunkowi wiąże dodatnio naładowane białka.Stosuje się&nbsp; do klarowania wina w ilości 10g /10l wina.Efekty są widoczne już po kilku dniach.
BORDEAUX
Bordeaux, największy region winiarski na świecie, położony jest u zbiegu dwóch rzek Garonny i Dordogne, które wspólnym ujściem zwanym Gironde, wpływają do Atlantyku. Dzięki ciepłemu Prądowi Zatokowemu, rozpościerające się na 113 tys. hektarów winnice korzystają z łagodnego, wilgotnego klimatu zapewniającego doskonałe warunki do dojrzewania szlachetnych gron. . Najlepsze roczniki w ciągu ostatnich dwudziestu lat: M&#65533;doc: 1982, 1983, 1986, 1990, 1995, 1996, Graves: 1983, 1985, 1988, 1990, 1994, 1995, 1998 Sauternes: 1983, 1986, 1988, 1989, 1990, 1996, 1998.
BRUNATNIENIE
Przy robieniu wina często się zdarza że przy przerabianiu owoc&oacute;w miazga/moszcz brunatnieje, tj. przybiera taki brązowy kolor.Przyczyną brunatnienia jest utlenianie, albowiem w obecności tlenu atmosferycznego oraz pewnego enzymu obecnego w miazdze zachodzi reakcja chemiczna w wyniku kt&oacute;rej powstaje melanina (brązowy barwnik). Zmiana koloru zwykle kojarzy się z psuciem, procesami gnilnymi. Oczywiście w tak kr&oacute;tkim czasie jest to niemożliwe.
BRZECZKA
Mi&oacute;d pszczeli&nbsp; rozmieszany z wodą nazywamy brzeczką.Dodając do tego drożdze uzyskujemy mi&oacute;d pitny.
BUKIET
BUKIET : Określenie generalnie odnosi się do zapachu wina nalewanego z butelki, a więc wina, które dojrzewało w piwnicy, w butelce lub leżakowało w beczce.
BURGUND
<p>Czerwone , lub białe wino stołowe&nbsp; zazwyczj&nbsp; mocniejsze i cięższe od win&nbsp; bordo. </p><p>Burgundia to region&nbsp; w&nbsp; sr, wsch, Francji.</p>
BUTELKA
BUTELKA - to naczynie szklane , służące do przechowywania wina , lub innych płynów w wyrobach winnych najważniejsza : ( czystosc od tego zależy bardzo wiele , smak i możliwości leżakowania trunku) Sam kiedys popełniłem błąd po umyciu detergentem nie przepłukałem dokladnie butelek i klops : 12 litrów wisni leżakowanej 5 lat prawie poszło do zlewu bo nienadawało sie do niczego a zapachu , niedało sie zneutralizować.
BUTELKOWANIE
Butelkowanie wina Mądrzy winiarze, jak jeden mąż zalecają przy wyrobie wina cierpliwość. Ale jak zachować cierpliwość, gdy po całej, wielkiej pracy, jaką się wykonało przy winie, trzeba jeszcze czekać na jego sklarowanie i dojrzewanie. No cóż, niestety większość charakterystycznych, dobrych cech nabiera wino dopiero z upływem czasu, gdy odpowiednio zamknięte w butelce może w spokoju dojrzeć. Pomimo, że butelkowanie wina w domu jest dużo bardziej prymitywnym procesem, niż w winnicach, nasze wino także może osiągnąć najlepsze cechy. Poza tym ma ono dla nas zawsze aspekt sentymentalny, którego wina kupione w sklepie nigdy mieć nie będą... Wyjaśnienie kilku szczegółów procesu butelkowania, pozwoli nam uniknąć niepotrzebnych błędów, a także w przyszłości olśnić znajomych jakością naszego wina. Teoretycznie można rzec, że wino butelkuje się wtedy, gdy jest całkowicie klarowne i stabilne. Jest to prawda, tyle tylko, że niedoświadczonemu winiarzowi niewiele to mówi... Najważniejsze, by w przypadku, gdy z winem jest cokolwiek nie w porządku, nie decydować się na butelkowanie go. Szkoda naszej pracy, i tak za jakiś czas trzeba będzie wszystkie butelki otworzyć i naprawiać wino (nie wspominając o umyciu każdej butelki od nowa i o stracie korków). Podstawową cechą wina gotowego do butelkowania powinna być klarowność (przezroczystość). Nawet minimalne zmętnienie wina spowoduje po jakimś czasie opadnięcie osadu na dno butelki, co uczyni nasze wino nieatrakcyjnym wzrokowo, wino trzeba będzie dekantować z butelki, no same kłopoty jednym słowem. Wina mają prawo klarować się co najmniej 3 miesiące, czasem 6. Dobrze jest dać winu 9-12 miesięcy na całkowite sklarowanie. Winom owocowym czasem jednak nawet tak długi czas może nie wystarczyć. Konieczna jest wtedy pomoc w postaci dodatku środka klarującego. Powtórzmy więc: by wino butelkować, musimy mieć pewność, że jest ono już w porządku i nie stworzy nam żadnych problemów. Problemem natomiast może być to, w jaki sposób CZAS zmieni wino, ale ten problem pozostawmy na razie zamknięty w butelce, bo i tak tu nie mamy zbytniego wpływu na końcowy efekt... Pierwszym krokiem, by dać naszemu winu możliwość spokojnego snu w butelkach, jest ich przygotowanie. Ze względu na trudność zdobycia nowych, nieużywanych butelek, powinniśmy użyć odpowiednio przygotowanych butelek używanych. W ten sposób oszczędzimy pieniądze i jeszcze dodatkowo zachowamy się jakże ekologicznie. W swoim czasie pytano często na forum skąd wziąć butelki. Padło kilka odpowiedzi, które tutaj przytoczę: zbierać butelki wśród znajomych, po każdej imprezie itp., a w zależności od jakości prowadzonego życia towarzyskiego, wcześniej lub póŸniej uzbieramy wystarczającą ich ilość dogadać się z miejscowym proboszczem, by zostawiał dla nas butelki po winie mszalnym... Brzmi to trochę dziwnie, ale w rzeczywistości kościół to miejsce, gdzie spożywa się dużo wina... Więc i butelek w miarę szybko powinno się uzbierać dużo kupić (za całkiem nieduże pieniądze zresztą) butelki po jabcokach, czy innych winach "prostych" w najbliższym monopolowym . Butelki musimy pozbawić etykiet (w to miejsce przykleimy nasze etykiety, na pewno piękniejsze od fabrycznych), oraz dokładnie umyć od środka. Polecam tu użycie roztworu sody kaustycznej (tylko dla biegłych w zabawach ze żrącymi substancjami!!!) lub podchlorynu sodu (czyli po ludzku mówiąc jakiegoś wybielacza typu ace, clorox itp.). Trzeba się także zaopatrzyć w szczotkę do butelek, bez której może być czasem naprawdę trudno. Używamy roztworów podchlorynu o niewielkich stężeniach i w niezbyt wysokiej temperaturze, bo w wysokich temperaturach szybko się rozkłada i cale jego działanie odkażające bierze w łeb. Po umyciu butelek podchlorynami, płuczemy je słabym roztworem kwasu cytrynowego, dla zneutralizowania, a następnie kilkakrotnie płuczemy wodą. Butelki stawiamy do góry dnem, by cała woda wyciekła ze środka, oceniamy efekty naszej pracy i gdy nie ma zastrzeżeń co do czystości, butelek można już użyć. Kształt, pojemność i kolor butelek zależą tylko od możliwości i wyobraŸni winiarza. Jedyne, czego się nie zaleca, to nalewanie wina do butelek z białego szkła, gdyż istnieje możliwość, że światło spowoduje zbrązowienie ich zawartości, czyli naszego drogocennego wina. Zwykle dobrze jest przygotować troszkę mniej butelek niż wynikałoby to z pojemności baniaka, co pozwoli nam na zrobienie małej imprezki przy tym winie, na które nie znajdzie się miejsca... :-) Sposób zamknięcia butelki - rzecz ważna. Można użyć prawdziwych korków korkowych, plastikowych lub metalowych zakrętek. Jeśli chcemy zamykać butelki korkami korkowymi, to musimy się niestety zaopatrzyć w korkownicę. Dlaczego? Bo tylko korkownicą zamkniemy butelkę odpowiednio mocno, ręcznie można wcisnąć tylko korek o niedużo większej średnicy od średnicy szyjki butelki, a to nie gwarantuje szczelności. No chyba, że wina nie mamy zamiaru długo przechowywać, wtedy można sobie pozwolić na ręczne korkowanie. Dla ułatwienia sobie pracy należy korki wrzucić na minutę (nie dłużej) do wrzącej wody - to spowoduje ich zmięknięcie. Z góry uprzedzam pytanie, gdzie można w Polsce kupić korkownicę - nie mam pojęcia... Butelki zakorkowane należy trzymać w pozycji leżącej, tak by wino ciągle zwilżało korek, przez co ten będzie szczelny. Jeżeli zdecydujemy się na korki plastikowe, sprawa jest trochę łatwiejsza. Są one szczelne, bez względu na to czy butelka leży czy stoi. Co prawda purystom winiarskim może się nie podobać tak "sztuczny dodatek" do naturalnego produktu jakim jest wino. No cóż, parę lat temu piłem we Francji wino z plastikowych butelek, zamkniętych plastikowymi korkami, było to, co prawda najtańsze wino, ale nie szokowało nikogo z "tambylców" swoim opakowaniem... Czasy się zmieniają po prostu... W kwestii użycia metalowych zakrętek: nadają się tylko do butelek z nagwintowaną szyjką, a więc do butelek po wódce (uwaga - białe szkło!), po koniakach i po różnych, słodkich winach krajowej produkcji :-(. Wino wlane do tak zamkniętej butelki nie może dotykać zakrętki, więc jedyna pozycja, w jakiej ją możemy przechowywać, to pozycja pionowa. Gdybyśmy położyli poziomo butelkę z metalową zakrętką, kwasy zawarte w winie mogłyby po jakimś czasie przereagować z metalem z zakrętki, psując nasz trunek w sposób nieodwracalny. Napełnianie butelek prowadzimy, ściągając wino z baniaka przy użyciu wężyka. Należy zminimalizować czas, w którym wino będzie stykać się z powietrzem, jednym słowem mądrze zorganizować sobie pracę, tak by wykonać ją szybko. Poczekajmy jednak jeszcze chwilę. Zostało jeszcze kilka ważnych spraw. Po napełnieniu i zamknięciu butelek, zostawmy je w pozycji pionowej na około 3-5 dni. Ten czas potrzebny jest winu do wyrównania ciśnienia w środku butelki i na "dojście do siebie". W tym czasie także korki wyschną z wody, w której je parzyliśmy i troszkę odetchną. Po tym czasie można wynieść wino do chłodnej piwnicy, skąd po, powiedzmy, 30 dniach weŸmiemy pierwszą butelkę, by sprawdzić, czy wszystko w porządku. Jeśli tak, to teraz już tylko od nas samych, naszego nastroju i ilości imprez zależy, kiedy wypijemy resztę wina. Warto zostawic pare butelek z kazdego rodzju i lezakowac na imprezach rodzinnych jest sie czym chwalic . znależiono w necie i troszke z własnego doswiadczenia w wyrobie win własnych od 1998r ale dalej trzeba i warto pogłębiac wiedze pozdrawiam serdecznie.